środa, 29 sierpnia 2012

Bydgoszcz po raz drugi

Wczoraj udało mi się wybrać do Bydgoszczy, gdzie spacerowałam po starówce i jadłam pyszne lody. :)
Ogólnie w te wakacje siedziałam przez 90% czasu w domu więc nawet taki krótki wypad bardzo mnie cieszył.
A no tak, dodatkową radość sprawiła mi bluzka, którą kupiłam w jednej z bydgoskich galerii. 


 Tak, wiem, że mogłam ustać w miejscu gdzie ten znak nie grałby głównej roli.



Ostatnio ktoś pisał, że zdjęć jest za mało więc proszę.
Pozdrawiam :)

piątek, 24 sierpnia 2012

Solutions - krem pod oczy

Ostatnio jakoś zaniedbałam bloga... Nie ma się co dziwić, znowu pogoda jest bardzo ładna, do tego wakacje nieuchronnie zbliżają się do końca, trzeba to wykorzystać. Co prawda jest jeszcze wrzesień, ale mam poprawkę więc od poniedziałku zamierzam się porządnie wziąć do nauki... Mniejsza z tym. Chciałam wam pokazać mój nowy krem pod oczy. Co mi po pięknych włosach, jak moja twarz, a zwłaszcza oczy będą przyozdobione pajęczyną zmarszczek. ;)
Do tej pory używałam tego kremu z Avonu:

Krem pod oczy "źródło energii" zawiera m.in.:
ekstrakt chaihu, rumianek i pro-witaminę B5.
Dzięki temu:
- pomaga ograniczyć powstawanie cieni pod oczami
- znacząco zmniejsza obrzęki i "worki" pod oczami
- zapewnia uczucie większej elastyczności skóry
- pomaga zapewnić skórze świeższy, jędrniejszy wygląd.

Nie mam do tego kremu żadnych zastrzeżeń. A wczoraj dotarł do mnie drugi całkiem nowy :)
Nawilżający krem pod oczy


Zawiera kompleks z algami. Pomaga zapewnić skórze okolic oczu uczucie intensywnego nawilżenia , które utrzymuje się przez cały dzień. Sprawia, że skóra wygląda na wygładzoną.
Kupiłam go za 13,99zł, też z Avonu. Obydwa mają 15ml i są made in Poland.

Użyłam rano tego nowego kremu i mam wrażenie, że moje oczy są jakieś takie "bardziej otwarte"? ;) Póki co czuję nawilżenie, według ulotki powinnam je czuć jeszcze długo, ale to się okaże.

Miłego dnia! 

piątek, 17 sierpnia 2012

Garnier Ultra Doux - moja opinia


Używałam tej odżywki przez miesiąc i mogę już co nieco o niej napisać. Na pewno większość z was ją zna, ponieważ jest chyba najpopularniejszą odżywką z Garniera wśród włosomaniaczek. Nie będę analizować składu, bo jeszcze nawet się na tym tak dobrze nie znam, powiem jedynie, że jest bez silikonów. 
Jaki ma przynieść rezultat?
Twoje włosy stają się wyjątkowo łatwe w rozczesywaniu - tak
odżywione - tak
niewiarygodnie miękkie i błyszczące - tak, no może nie aż tak "niewiarygodnie" ;)
A do tego:
- ładny zapach
- kremowa formuła, dobrze się rozprowadza
- wydajna (chociaż ja zazwyczaj mam skłonność do dawania "mniej" niż "więcej", przy czym mam cienkie włosy więc nie było potrzeby nakładać dużej ilości)
- włosy są bardziej elastyczne
- rozsądna cena

Jestem ciekawa innych odżywek, a ostatnio nawet szamponów, właśnie z serii Ultra Doux. Miałyście może coś takiego? Możecie coś polecić? ;)

środa, 15 sierpnia 2012

Harry Potter i Insygnia Śmierci

(Dlaczego mimo wielu starań i kombinowania na wszystkie sposoby zdjęcie leży zamiast stać?)

W końcu to się stało. Skończyłam czytać serię książek o "chłopcu, który przeżył".
Jak prawie zawsze po skończeniu lektury strasznie mi szkoda z tego powodu. Nie spodziewałam się, że Harry Potter mnie tak wciągnie i zachwyci.
Insygnia Śmierci na początku wcale nie zrobiły na mnie takiego wrażenia, bo niestety wcześniej zdążyłam obejrzeć w tv film, ale tylko pierwszą część. W sumie dopiero od przeszło 500 str (książka ma z 780str) zaczęły dziać się rzeczy, o których nie miałam pojęcia. I wtedy dopiero tak na dobrą sprawę wczułam się w wydarzenia i zupełnie nie mogłam się oderwać od czytania. Aż się w domu dziwili, bo za każdym razem gdy mnie widzieli siedziałam z książką. ;-)
Najbardziej spodobała mi się Opowieść Księcia, a to dlatego, że dowiadujemy się z niej, ale zaraz, zaraz, nie mogę tu zdradzić za wiele. Jeśli chcecie wiedzieć co mnie w tym rozdziale tak poruszyło, sięgnijcie po Harrego Pottera! :-)

[No i znowu leży :(]

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Wakacyjne rozdanie

Hej ;)
Postanowiłam znowu wziąć udział w rozdaniu tym razem do wygrania jest cała masa kosmetyków z Avonu, które osobiście bardzo lubię.
Wszystkie informacje znajdziecie tu http://belezanena.blogspot.com/2012/07/wakacyjne-rozdanie.html Zapraszam do wzięcia udziału :)


czwartek, 9 sierpnia 2012

Pielęgnacja włosów - sierpień

W tym miesiącu stawiam na olejowanie włosów. Mam nadzieję, że uda mi się nakładać olej - Sesę przed każdym myciem. Chcę się w końcu przekonać czy z moimi włosami też zdziała takie cuda jak u niektórych dziewczyn.
Poza tym, będę używać w większości tego samego co w lipcu, a więc:
szampony
1.  Joanna Naturia z brzozą i łopianem - kupiłam go już z pół roku temu, na początku bardzo mi pasował, bo nie przetłuszczały mi się po nim tak mocno włosy, jednak po dłuższym stosowaniu pojawił się łupież i włosy zrobiły się trochę sianowate. Planuję go w końcu zużyć, dlatego będę go używać co drugie mycie na zmianę z 
2. Alterra biotyna i kofeina
odżywki
1. Joanna apteczka babuni wzmacniająca - moja pierwsza odżywka po zmianie pielęgnacji, kiedyś dawałam ją tylko na włosy od ucha w dół, dlatego do tej pory ją mam, teraz nakładam również na skalp, w końcu ma za zadanie wzmocnić włosy od cebulek po końce.
2. Isana z olejkiem babassu 
maski
1. Alterra granat i aloes - nie mam więcej masek, polecacie jakąś dobrą?
olej
1. Sesa - muszę przyznać, że już teraz jej zapach jest dla mnie prawie nie wyczuwalny. Z chęcią ją nakładam na włosy. Myślę jaki będzie mój następny olej...
wcierki
1. Jantar - na pewno skończę go w tym miesiącu
inne
1. Do tej pory cały czas używałam do zabezpieczania końcówek jedwabiu z biosilk, ale chyba już się im przejadł i trochę zniszczył więc szukam czegoś innego. Niekoniecznie jedwabiu, może postawię na jakąś odżywkę bez spłukiwania.
+ w tym miesiącu zapewne znowu podetnę włosy, ale już nie sama. Muszę je wyrównać i pozbyć się zniszczonych końców.

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Lux perpetua

Ostatnie dni były tak gorące i duszne, że nie chciało mi się nawet siedzieć przed komputerem.Codziennie zapowiadają zmianę pogody, ale w mojej miejscowości jak był upał tak jest. Z drugiej strony już wolę męczyć się z tym gorącem, niż żeby przyszły tu gwałtowne burze czy grad wielkości kurzych jaj...

Skoro i tak ciężko było funkcjonować w takich warunkach, a na robienie niczego sobie nie mogłam pozwolić, czytałam książkę. Ostatni tom trylogii husyckiej A. Sapkowskiego - Lux perpetua.


Powieść tak mnie wciągnęła, że naprawdę ciężko było mi się oderwać. Czytałam ją nawet w pracy kiedy nie było akurat ludzi. ;) Nie sądziłam, że tak się skończy, chociaż wiedziałam, że nie będzie szczęśliwego zakończenia. W sumie nie skończyło się jakoś bardzo źle, ale weselej byłoby gdyby tyle bliskich Reinmarowi osób nie umarło. Szkoda, że nie ma dalszych części, bo zdążyłam zżyć się z bohaterami, w końcu męczyłam tę powieść prawie dwa miesiące. Bardzo mi przypadła do gustu, chociaż przyznaję, że niektóre opisy historyczne były trochę nudne i nie mogłam doczekać się aż w końcu będzie wątek głównego bohatera. Jak by nie było to powieść historyczno - fantastyczna, a bez owego tła historycznego opowieść nie była by tak ciekawa więc nie uważam tych czasem lekko nudnych opisów za jakiś mankament.
Ogólnie polecam tę książkę. Dla mnie była naprawdę super! :)
A Wy co fajnego obecnie czytacie?

środa, 1 sierpnia 2012

Moje włosy po lipcu

Tak jak mówiłam, dodaję obecne zdjęcie mojej czupryny. Zanim zaczęłam pielęgnację opisaną w poprzedniej notce, moje włosy wyglądały tak . A teraz prezentują się następująco:


Chyba lepiej, no nie? ;-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...