poniedziałek, 31 grudnia 2012

Postanowienia noworoczne

Witajcie w ostatnim dniu tego roku! 
Pewnie część z was jak co roku robi sobie listę celów, które pragnie zrealizować w nowym roku. Przyznam, że ja od paru ładnych lat zupełnie z tego zrezygnowałam, to błąd! Warto stawiać sobie cele i wytrwale do nich dążyć. Postanowiłam więc spisać tu swoje postanowienia, a oto i one:

1. Przeczytać 24 książki. W sumie to niewiele więcej niż w tym roku, ale obawiam się, że w tym roku będę mieć niestety mniej czasu wolnego, więc nie stawiam za wysoko poprzeczki.
2. Uprawiać więcej sportu! A przynajmniej robić to regularnie.
3. Jeść więcej owoców. Zaczynam od dziś i przez cały styczeń będę jeść jedno jabłko dziennie, a nie jak do tej pory jedno na tydzień...
4. Pić siemię lniane. Regularnie, a przynajmniej skończyć to opakowanie które mam, niestety, bez systematyczności nie można liczyć na wielkie efekty.
5. Wyjść do ludzi. Czas rozwinąć swoje życie towarzyskie, przynajmniej w minimalnym stopniu.
6. Zużyć gromadę kosmetyków. Zwłaszcza tych, które mnie nie zachwyciły. Już nie chcę mieć całej szafki zawalonej kosmetykami, nie mam przez to gdzie upchnąć ciuchy ;p
7. Nie kupować tyle ciuchów! Znacie to na pewno, szafa pełna "szmat", a i tak nie ma się nigdy w co ubrać. Odwieczny problem kobiet. Nawet jak coś bym już mogła ubrać to okazuje się, że coś innego do tego nie pasuje i tak w kółko. W rezultacie mam pełno prawie nie używanych ubrań w dobrym stanie i brak miejsca w szafie na cokolwiek nowego.
8. Oglądać więcej filmów. Dobry film oglądam może dwa-trzy razy w miesiącu. Czas trochę obyć się z kulturą.
9. Ruszyć tyłek z domu i przeżyć przygodę! Obojętnie czy małą czy dużą, daleko czy blisko, ważne żeby coś się działo, bo siedząc w domu raczej nigdy nic takiego mnie nie spotka, w rezultacie co będę wspominać na starość? ;p
10. CIESZYĆ SIĘ ŻYCIEM! :)

To by było na tyle, mam nadzieję, że zrealizuję postanowienia choć w połowie.


Życzę wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku!

sobota, 29 grudnia 2012

Podsumowanie roku

Tak jak w temacie, czas krótko podsumować ten mijający rok 2012.
Niedługo minie rok odkąd zaczęłam dbać o swoje włosy - taki był główny cel założenia bloga, chociaż stało się to dopiero w maju. Drugim powodem było to, iż niezmiernie mi się w tamtych czasach nudziło, a teraz trochę się przyzwyczaiłam do buszowania po blogsferze. ;)

Tak zmieniły się moje włosy:
luty 2012

grudzień 2012
Pomocnikami wzrostu włosów była buteleczka Jantaru oraz Rzepy. Może nie widać, że sporo urosły, ale trzeba było je kilkakrotnie podcinać przez ten czas.
Zaakceptowałam też swoje siwe włosy, choć nie do końca, skoro 3 z nich wyrwałam ;)

Na mojej łepetynie jest ich jeszcze sporo, ale reszta przynajmniej tak się nie rzuca w oczy jak te ^ ;)

W tym roku na pewno sporo wydałam na kosmetyki właśnie do pielęgnacji włosów, kiedyś był tylko szampon 2w1 i tyle. O ile czegoś nie przeoczyłam, doliczyłam się 4 kosmetyków, które okazały się dla mnie po prostu bublem. Dobrze, że tylko 4 a nie 14 :p 
Łatwo kupić, trudniej zużyć, zwłaszcza coś, z czego nie do końca jestem zadowolona, ale w nowym roku na pewno sobie poradzę.

Przeczytałam około 20 książek, w tym roku mam nadzieję znaleźć czas na jeszcze więcej.
Do tego wypiłam niezliczoną ilość szklanek zielonej herbaty i tyle samo czasu spędziłam na blogu. 
Jak pewnie większość z Was przeżyłam (kolejny zresztą) koniec świata! ;)

A Wam jak minął ten rok? Oby kolejny był jeszcze lepszy!

piątek, 28 grudnia 2012

Moje włosy po grudniu

Grudzień dla moich włosów upłynął bardzo dobrze. Z czeluści szafy wygrzebałam swoich ulubieńców, szampon Pharmaceris oraz odżywkę Garnier. Co miesiąc zmieniam zestaw i ten niezawodny zaplanowałam właśnie na grudzień, by nic złego nie przydarzyło się moim włosom.
Może to brak stresu i jakiś ogólny luz na uczelni, a na pewno świąteczna atmosfera, miały wpływ na dobrą kondycję moją, a co za tym idzie również i włosów.
Do pielęgnacji używałam jeszcze Rzepy oraz maski Gliss kur z keratyną. 
Moje włosy: 



i Jak?
A jak się mają wasze włosy?

czwartek, 27 grudnia 2012

Znalazłam pod choinką...

W tym roku byłam wyjątkowo grzeczna, ponieważ Święty Mikołaj obdarzył mnie mnóstwem prezentów! W jego worku znalazło się też kilka kosmetyków, które chciałam wam pokazać. Mi znajomy jest tylko jeden z nich, ale cieszę się ze wszystkich :)
Co my tu mamy...
Nivea visage pure&natural nawilżający krem na dzień, cera normalna i mieszana, bio olejek arganowy i bio aloes, jeszcze nie próbowałam.
Bioderma płyn micelarny do skóry wrażliwej, również zaczeka jeszcze trochę na użycie.
SVR Provegol woda do demakijażu, do skóry wrażliwej, jest to dla mnie zupełna nowość, nie znałam tej firmy wcześniej, ale podoba mi się, ładnie pachnie.
Bielenda dwufazowy olejek do kąpieli, zawiera bio olejek pistacjowy - naturalne źródło młodej skóry. Już mi się podoba. :)


A Wy co znalazłyście pod choinką? Pochwalcie się :)
Pozdrawiam.

czwartek, 6 grudnia 2012

Mikołajki

Dziś za oknem piękna pogoda, mało zajęć na uczelni - super. W zeszłym miesiącu udało mi się wykończyć dwa produkty. 


- Puma Jamaica 20ml; Piękny zapach, wyraźny i wydajny. Naprawdę wystarczy niewiele, aby pachnieć cały dzień dlatego starczyła mi na długo, mimo małej pojemności. Nuty zapachowe:
- głowy: brzoskwinia, rubinowy grejpfrut, kotewka, melon miodowy;
- serca: złota śliwka, jaśmin, frezja, fiołkowe liście;
- baza: piżmo, paczula, wanilia.
- tusz do rzęs AVON supershock 10ml; Mój kolejny tusz z firmy AVON, tu akurat w specjalnym wydaniu, już doszedł do mnie kolejny supershock tym razem w świątecznej odsłonie :) Ładnie pogrubia i wydłuża rzęsy, nie zostawia grudek, ani się nie rozmazuje. Jest bardzo wydajny, niby powinno się po pół roku zmieniać tusz, jednak żal mi było wyrzucać zwłaszcza, że cały czas spisywał się dobrze. 

I dzisiejsze zakupy:




Krem do cery suchej i wrażliwej Bielenda, Bawełna, na dzień i noc; kupiony w Biedronce za jedyne 7,99zł więc nie tak dużo, ale i tak mam nadzieję, że się sprawdzi na mojej twarzy. Miałyście może ten krem?
Uroda; znając życie za wiele ciekawego do poczytania w niej nie będzie, ale z okazji Mikołajek można sobie zrobić prezent rzędu 5 zł ;) Zresztą lubię oglądać gazety ze świąteczną tematyką.

Pozdrawiam

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Moje włosy po listopadzie

Ależ ten czas leci, już pora na kolejną aktualizację stanu włosów.
Co w zeszłym miesiącu działo się na mojej głowie? Obcięłam grzywkę, ale i tak jej nigdy nie widać na zdjęciach więc co tu dużo mówić. 
Ogólnie jestem dość zadowolona ze swoich włosów. Nie miałam problemu z przetłuszczaniem, co przypisuję masce Biovax do włosów przetłuszczających się, którą zaczęłam używać w połowie października i po 4 tygodniach stosowania (jak zaleca producent), czyli w połowie miesiąca zakończyłam i cieszyłam się efektami jakie dała. Raz nawet zaryzykowałam i zostawiłam włosy bez mycia na trzeci dzień i nie wyglądały tragicznie ;). 
Przez cały miesiąc używałam wyłącznie szamponu Cece do włosów wypadających, isanę z babassu oraz maskę Gliss kur kiedy skończyłam z Biovaxem. Jeszcze wcierałam Jantar nieregularnie. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że mam wrażenie jakby moje włosy przestały rosnąć... :(
Patrząc na grzywkę stwierdzam przyrost 05cm! :(
Tak prezentują się moje włosy na dzień dzisiejszy:
(Paskudne zdjęcia do tego miałam włosy cały dzień związane więc są jakie są)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...