poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Nicholas Sparks - Ślub

Dawno mnie tu nie było, ale totalnie nie mam weny do pisania. Szczerze mówiąc nie chce mi się nawet włączać komputera ostatnio, ale w sumie to chyba dobrze. Co robiłam kiedy mnie nie było? A no czytałam trochę, aż przeczytałam do końca Ślub.


Pamiętam jak kiedyś poszłam do księgarni, ponieważ chciałam kupić koleżance książkę Sparksa na jakąś tam okazję, patrzę, szukam i zachodzę w głowę, gdzie też mogą stać książki owego Sparksa? W końcu pani z księgarni widząc, że zdaje się mam problem, zaproponowała pomoc i od tej chwili wiem, że pan Nicholas jest twórcą literatury pięknej. Tak więc ostatnimi czasy czytałam literaturę piękną.

Ślub to kontynuacja Pamiętnika, który oczywiście przeczytałam wcześniej i połknęłam go w dwa dni, ze ślubem nie poszło mi tak gładko, chociaż też była dość ciekawa. 
W sumie zakończenie mnie zaskoczyło, ale pewnie dlatego, że czytając tę książkę jakoś specjalnie się w nią nie wczuwałam i nie byłam w stanie domyślić się, że o to tak naprawdę chodziło od początku. 
Dobra, koniec tego ględzenia, bo i tak nikomu nie będzie chciało się czytać tego nic nie wnoszącego opisu.
Ogólnie książka jest ciekawa, miło się ją czyta. 
Mówiłam, że nie mam weny :D

Czytałyście Ślub? A w ogóle lubicie literaturę piękną? :-)
Pozdrawiam!

sobota, 20 kwietnia 2013

Włosy rośnijcie!

Ostatnio miałam wrażenie, że moje włosy jakoś słabo rosną. W kwietniu postanowiłam dać im coś nowego, aby wspomóc je w tym procesie. 
Co się zatem zmieniło w tym miesiącu?
Może to dla Was dziwne, ale ja nie jestem fanką jogurtów i jem je bardzo rzadko. Zaopatrzyłam się więc w dwie zgrzewki jogurtu Danone Gratka do picia o smaku truskawkowym  z żywymi kulturami bakterii, kwasem foliowym, witaminą B6 i B12. Witaminy z grupy B jak wiadomo są włosom potrzebne do wzrostu i zdrowia. Po tych dwóch tygodniach zaopatrzyłam się w witaminowe tabletki musujące z Biedronki - Vitalsss plus Multiwitamina + minerały, które piję codziennie. Skład tabletki: Witamina C, Niacyna, Witamina E, Kwas pantotenowy, Witamina B6, Witamina B2, Witamina B1, Kwas foliowy, Biotyna, Witamina B12, Magnez, Wapń, Fosfor, Potas, Sód. Nic tylko pić. 
W dalszym ciągu piję siemię lniane, ale coś chyba przestało dawać efekty, a może nigdy ich nie dawał? Oczywiście, włosów wypada mi mało, ale żeby jakoś szybciej rosły - nie zauważyłam.
Zewnętrznie towarzyszą mi dwie wcierki. Po dwóch tygodniach z wodą brzozową, przerzuciłam się na Radical i tak jak każe producent będzie gościł na mojej głowie jeszcze przez dwa tygodnie.
Jeśli chodzi o szampon wróciłam do skoncentrowanego szamponu wzmacniającego Pharmaceris, który ma przyspieszać porost włosa, wiem, że mało kto w to wierzy, ale postanowiłam w tym miesiącu chwytać się wszystkiego, by wydobyć te kilkanaście milimetrów więcej. 
Używam tylko jednej maski obecnie i jest nią Biovax do włosów przetłuszczających się. Niektórzy zaobserwowali po niej większy przyrost więc musiała się znaleźć w moim obecnym zestawie. 
Zaopatrzyłam się też w masażer do głowy i każdego wieczoru relaksuję się z nadzieją, że przy kolejnej aktualizacji włosowej na widok zdjęcia zrobię wow!

bohaterowie dzisiejszej notki 
Pozdrawiam

wtorek, 16 kwietnia 2013

Co z tą grzywką?

Dzisiejszy post piszę tylko po to, żeby pokazać, że żyję, ale nie mam się dobrze. Tzn. wszystko w porządku poza grzywką!
Nie wiem jak jest u Was, ale u mnie niby piękna pogoda, słoneczko, ponad 15 stopni i on, wiatr.
Jestem posiadaczką prostej grzywki i wiatr bardzo, ale to bardzo mi nie sprzyja. Jak można się nie wkurzyć na taką pogodę kiedy wychodzisz z domu z czyściutkimi włosami, pięknie wyczesaną grzywką, a po zrobieniu dwóch kroków na dworze, wiatr porywa Ci całą grzywkę i majta nią na wszystkie strony, wplatając w nią wszystkie zanieczyszczenia środowiska. Dzięki takiej pogodzie po dojściu na wydział grzywka wygląda tragicznie i najlepiej byłoby iść i ją od nowa umyć... 
Ktoś powie użyj lakieru, pianki, żelu, gumy czy czegokolwiek, ale ja nie lubię mieć hełmu z włosów, posklejanych włosów, a poza tym, sądzę że z wiatrem nie wygram, albo mój lakier jest za słaby...

Na zdjęciu akurat Pani bez grzywki, ale tak właśnie prezentuje się mój problem...
google.pl
Macie problem z grzywką? Jak sobie radzicie? Ja w zasadzie nie mam problemu z grzywką a z wiatrem, nienawidzę go! Wiadomo przecież, biednemu zawsze wiatr w oczy... ;)

Z pozdrowieniami dla KathyLeonii, która bardzo nie mogła doczekać się nowej notki :p

piątek, 5 kwietnia 2013

Denivit = bielsze zęby?

Witajcie!
Przez cały marzec używałam pasty do zębów Denivit Anti-Stain White&Brilliant. 


Pasta miała za zadanie usunąć przebarwienia i nabłyszczyć szkliwo. Przyznam, że o ton jaśniejsze stały się moje zęby. Pasta się skończyła (50ml 7zł w promocji), zęby są rzeczywiście nabłyszczone i bielsze, efektów ubocznych brak dlatego zastanawiam się czy znowu nie wyruszyć na łowy do drogerii i nie kupić tej albo jej innej odmiany, gdyż znowu są w promocji. Pasta dobrze się pieni, zostawia miętowy posmak, ale czy warto wydawać co miesiąc 7zł na to, kiedy można za taką samą cenę kupić dwa razy większą pastę? 
A co mi tam, jeśli dostanę ją w promocji to dobrze, zobaczę czy moje zęby staną się jeszcze bielsze czy już ich stan się nie poprawi, a jeśli nie to płakać nie będę.
Kusi mnie żel wybielający Biała Perła ale to też trochę kosztuje jak na jeden jeden raz chociaż efekty podobno też są. Może kiedyś się skuszę.

Miałyście do czynienia z pastą Denivit lub Biała Perła? Może macie jakiś inny sposób na białe ząbki? :D
Pozdrawiam

środa, 3 kwietnia 2013

Pora ćwiczyć

Witajcie!
Tak, tak mnie też dopadło - mam zamiar zacząć ćwiczyć. Podobno wiosny jeszcze nie ma, bo daje nam ostatnią szansę na doprowadzenie naszych ciał do pożądanego stanu. ;)
W zeszłym tygodniu zaopatrzyłam się w takie małe hantle - 1kg.
google.pl

Planuję regularnie wykonywać jakieś ćwiczenia z nimi. Samej ciężko było mi się zmobilizować do ćwiczeń na dłużej niż 3 dni, a teraz kiedy te małe ciężarki patrzą na mnie z kąta wiem, że muszę je wziąć i trochę nimi pomachać każdego dnia.
Oprócz tego zaopatrzyłam się w zgrzewkę wody, żeby mieć ją chociaż przez chwilę pod dostatkiem i wypijać te 1,5l dziennie. Są dni, że wypiję 3 szklanki herbaty i wystarczy, a innym razem wleję w siebie 2 litry płynów i nadal mi mało. Muszę to jakoś zrównoważyć. 

A tutaj garstka ćwiczeń, które być może będę wykonywać:

zszywka.pl

A Wy ćwiczycie czy nie bardzo? Jakie są Wasze ulubione ćwiczenia?
Pozdrawiam
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...