wtorek, 28 maja 2013

Wibo Extreme Nails

O promocji w Rossmannie chyba każdy słyszał. Moje zdobycze nie są wielkie (2 rzeczy) jedną z nich jest lakier Wibo kupiony za jakieś 3,60zł o ile się nie mylę. 


Kolor wpadł mi w oko od razu + niska cena więc czemu nie spróbować. Dla uzyskania głębi koloru trzeba nałożyć dwie warstwy, lakier dość szybko schnie, równo się rozprowadza na paznokciach. Trwałość chyba też jest dobra, noszę ten kolor na pazurach 3 dni i ciągle trzyma się świetnie. 

Cóż więcej pisać, jestem zadowolona z zakupu. I chętnie dowiem się co Wy uważacie o lakierach Wibo? ;)

Pozdrawiam!

środa, 22 maja 2013

Golden Rose

Z racji tego, że dawno nie było nowego posta, pokażę swoje paznokcie, bo dawno ich nie było. 
Pomalowałam je lakierem Golden Rose Paris 11. Lakier otrzymałam, nie wiem ile kosztował, kolor nie jest jakiś powalający, raczej wolę wyraziste kolory niż nude, ale takie czasem też mogą się przydać. Sam lakier nie przypadł mi do gustu, konieczne są dwie warstwy, trzeba dużej wprawy żeby równomiernie pomalować paznokcie i dość długo schnie. Na zdjęciu akurat nie widać jak nieładnie pomalowałam paznokcie, zresztą to  na prawej ręce zawsze gorzej mi wychodzi, a tu mamy lewą. 


Nie mam ochoty kupować kolejnego lakieru z tej serii. 
A Wy, lubicie lakiery Golden Rose?

Pozdrawiam.

środa, 15 maja 2013

Moje wcierki

Tak jak w temacie, a więc przedstawię dziś odżywki, które wcieram w skórę głowy oczekując jakiegoś cudu w postaci mega przyrostu włosów lub zmniejszenia wypadania oraz bejbików. Czy jakieś cuda nastąpiły? 

 Pierwszą odżywką tego typu był, znany chyba wszystkim, Jantar Farmony. Naczytałam się o niej bardzo dużo pozytywnych komentarzy, a jak to po przejściu na 'zdrową' pielęgnację oczywiście chciałam, żeby włosy od razu stały się piękne i długie, oraz żeby przestały wypadać. Czy się udało? Przyspieszyła przyrost, ale nie potrafię ocenić jak bardzo, wypadanie ograniczyła, nie przetłuszczała włosów, a więc same plusy. Wcieram regularnie każdego dnia wieczorem. Cena 10zł za 100ml. Niedawno nabyłam trzecią buteleczkę.



Rzepa Joanny to mój drugi zakup. Przede wszystkim za kupnem przemawiała jej buteleczka, niestety nie mam zdjęcia, ale podejrzewam, że każdy zna ten wygodny aplikator. Początkowo zapach nie był dla mnie przyjemny, ale z czasem bardzo mi się spodobał. A efekty? Przyspieszyła porost może nawet bardziej niż Jantar, ale dopiero kiedy nakładałam jej dość sporo, a to wiązało się z minimalnie szybszym przetłuszczaniem, zwłaszcza kiedy wylałam za dużo i zaczęła mi spływać z włosów, wypadanie minimalnie ograniczyła. Używałam jej co dwa dni czyli tylko po myciu.
Cena 8-9zł za 100ml. 




Woda brzozowa Kulpol, to coś na co zachorowałam swego czasu i na szczęście w ciągu tygodnia udało mi się ją dostać. Jak się spisuje? Zapach dla mnie taki sobie, choć mojej siostrze strasznie się podoba, wiadomo, co kto lubi. Przyspieszyła porost włosów, podczas używania włosy niemal nie wypadały z głowy, nie powodowała przetłuszczania. Opakowanie też nieźle zbudowane więc nie trzeba przelewać do wygodniejszego. Wcieram codziennie.
Cena 5,80zł 125ml, a więc najtańsza z moich wszystkich, do tego zaspokoiła moje wymagania.










Radical Farmona mój najnowszy nabytek, ale jedna 3-tygodniowa kuracja już za mną. Zapach mi się podoba. Niestety butelka tak samo nieporęczna jak w przypadku Jantaru, w końcu to jedna firma, więc przelałam ją do buteleczki po Rzepie. Uważam, że przyspieszyła porost włosów, zahamowała wypadanie, jeśli chodzi o przetłuszczanie to tak na dwa razy, może to wina szamponu lub odżywki czyli po prostu moja, bo czasem było dobrze, a czasem trochę gorzej, dlatego spróbowałam wcierać ją co drugi dzień i też było ok.
Cena 10zł 100ml.











A jakie są Wasze ulubione lub najgorsze wcierki?
Pozdrawiam!

poniedziałek, 13 maja 2013

Soraya Nawilżanie i dotlenianie - krem pod oczy

Jakiś czas temu w Lidlu można było za niewielkie pieniądze zaopatrzyć się w różne kosmetyki Soraya, ale nie tylko. Kusiło mnie wiele produktów, jednak brak funduszy oraz postanowienie niegromadzenia takiej ilości kosmetyków, powstrzymały mnie od kupna. 
Jedyne na co sobie pozwoliłam to krem pod oczy, ponieważ ten z Avonu pomału mi się kończy. Przy czym w cenie tego z Avonu miałabym dwa z Soraya przy tej promocji. ;-)
Kosztował bowiem 7,99zł.




Pierwsze wrażenia? Pozytywne. Czuć nawilżenie, a czy wygładził moje zmarszczki pod oczami? Jeszcze trudno powiedzieć, redukcja cieni pod oczami - chyba tak, aczkolwiek na szczęście nie mam aż tak dużych cieni żebym musiała je nie wiadomo jak maskować. 

Ciekawa jestem jakich Wy używacie kremów pod oczy i czy znacie ten?
Pozdrawiam!

sobota, 4 maja 2013

Włosy w kwietniu

Kwiecień już dawno za nami, czas na kolejną słit focię włosów. Jak zwykle nie chciały współpracować więc wybaczcie, że są w takim stanie. Choć pogoda u mnie była średnia to jakoś nie miałam ochoty siedzieć przed komputerem w te wolne dni, a Wy jak spędziłyście majówkę?

Oto czego używałam w kwietniu:
Mycie: PharmacerisBarwa pokrzywowa
Odżywki: Garnier AiK
Maski: Biovax (5 razy)
Oleje: -
Zabezpieczanie końcówek: Ziaja
Wcierka: woda brzozowa do 10, od 14 Radical
Inne: siemię lniane cały czas pite wieczorem, suplement diety multiwitamina, o której już pisałam.
Czego mniej więcej używałam można zobaczyć TU

Przetłuszczanie: W tym miesiącu nie miałam z tym większego problemu, chyba że akurat była paskudna pogoda (wiatr) i wtedy moja grzywka na tym cierpiała najbardziej.
Wypadanie: Bardzo niewielkie, gdyby włosy mogły nie wypadać, powiedziałabym, że wcale mi nie wypadają, ale to niemożliwe. Wypada konieczne minimum.
Porost: Ciężko mi stwierdzić, ale troszkę podrosły.
Fryzura: Nareszcie można chodzić bez czapki. Chciałam żeby moje włosy zaznały trochę wolności, jednak pogoda nie sprzyja chodzeniu w rozpuszczonych włosach więc moją ulubioną fryzurą jest po prostu wysoki kucyk. 

Włosy sfotografowane niedługo po wstaniu z łóżka, nie wyczesane i odgniecione przez co nie widać ile urosły, ale w sumie prawie każde zdjęcie jest w odgniecionych włosach ;d


W końcu udało mi się dodać zdjęcie...
Pozdrawiam!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...