niedziela, 11 maja 2014

Kolejne denko

Od ostatniego denka minęło już trochę czasu. Czego udało mi się pozbyć?

1. Sesa - olej z którym nie za bardzo się polubiłam. Faktycznie włosy po nim były miękkie i błyszczące, za to na sklap nie mogłam go używać, gdyż kończyło się to totalnym przyklapem i skróconą świeżością włosów. Na moich włosach zapach utrzymywał się jeszcze po następnym myciu więc jeśli komuś przeszkadza intensywny ziołowy zapach to może mieć z tym problem. Ja nie kupię go ponownie, gdyż jest to drogi olej, a jego działanie wcale mnie nie powaliło.




2. Bielenda Bawełna cera sucha i wrażliwa. Krem na dzień, dobrze spisywał się pod podkładem. Solo zostawiał delikatny film na twarzy więc bez pudru ani rusz, za bardzo się świeciłam. Ogólnie jestem z niego zadowolona. Kupiłabym ponownie, ale mam już nowe inne kremy do przetestowania.



3. Avon Solutions krem pod oczy. Również dobry produkt, nie mam mu nic do zarzucenia. Kupiłabym ponownie.


4. Avon Skin so Soft krem do rąk z drobinkami złota. Nie przypadł mi do gustu jego zapach, działanie przeciętne. Wystarczyła niewielka ilość, aby pokryć całe dłonie, więc wykańczanie go trochę mi zajęło, ale się udało. Nie kupię ponownie.
5. Garnier Intensywna pielęgnacja skóry bardzo suchej. Krem towarzyszył mi całą zimę i moje ręce były w bardzo dobrym stanie dzięki niemu. Dobrze nawilża więc sądzę, że kiedyś kupię ponownie.


Nie ma tego dużo, ale jak na mnie to i tak spory sukces. Znacie któryś z tych produktów?
Pozdrawiam.

sobota, 3 maja 2014

Włosy w kwietniu

Kwiecień upłynął mi pod znakiem pokrzywy. Przez 20 dni piłam herbatę pokrzywową, a po każdym myciu włosów wcierałam w głowę płyn pokrzywowy firmy Kulpol. Szczerze mówiąc ten miesiąc nie był najlepszy dla moich włosów. Nie miałam czasu się nimi zajmować, do tego od początku roku używam tego samego zestawu kosmetyków, ale w maju czas na jakieś zmiany, gdyż moje włosy zrobiły się suche. Końcówki znowu się rozdwajają, włosy plączą się strasznie, przynajmniej wypadanie w normie.

Wszystko wyglądało tak:
Mycie: Cece salon kokosowy do włosów wypadających
Odżywka: Isana z babassu, Gliss kur do włosów normalnych i uszkodzonych (kilka razy)
Maska: Babcia Agafia wzmacniająca
Olej: 2x Sesa
Zabezpieczanie końcówek: Marion 7 efektów
Wcierka: płyn pokrzywowy Kulpol

Nie zmierzyłam włosów przed piciem i wcieraniem pokrzywy więc nie wiem czy miało to jakiś wpływ na przyrost. Tak jak pisałam wyżej, moje włosy są przesuszone i zaczęły się niszczyć. Po części jest to wina tego, że zawsze bardziej interesował mnie skalp niż reszta włosów. Najważniejsze aby włosy nie wypadały, żeby się szybko nie przetłuszczały, żeby nie były przylizane itd, przez to mniej skupiałam się na długości włosów i teraz mam siano oraz to:


w całości moje włosy prezentują się tak:


Jak się mają Wasze włosy?
Pozdrawiam
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...