sobota, 10 stycznia 2015

Duże porządki

Witam,

Ten post miał się pojawić jeszcze w zeszłym roku, ale nie miałam czasu i wyszło jak zwykle. Chodziło mi o to, aby w nowy rok wejść bez zbędnego bagażu kosmetycznego, dlatego pozbyłam się produktów, których termin przydatności do użycia już dawno minął. Nie bez żalu wyrzuciłam kilka takich, których po prostu nie zdążyłam zużyć, ale nie ma sensu dalej chomikować kosmetyków w tak dużych ilościach, bo zanim zużyje ten, który już się przeterminował, to dwa kolejne zdążą także się zepsuć. Nigdy jakoś nie przeszkadzało mi używanie starych produktów, jeśli widziałam, że nic w nich się nie zmieniło (ale czy nie zaszły zmiany niewidoczne dla oczu?). Nowy rok, to dobry moment aby zmienić swoje nawyki, mam zamiar nie magazynować kosmetyków tak jak teraz, 3 podkłady, 5 szamponów, 3 balsamy do ciała i tak dalej...

Oto co wylądowało w koszu:










1. Garnier Ultra Doux awokado i karite - odżywka którą bardzo długo zużywałam, a więc plus za wydajność, a co do efektów, nie narzekam, chociaż szału nie zrobiła. Być może kupię ponownie.
2. Farmona Radical mgiełka wzmacniająca - dobra odżywka do skóry głowy, zero minusów, a włosów na głowie więcej. Myślę, że jeszcze kiedyś kupię.
3. Rimmel Match Perfection podkład - bardzo wydajny, dobre krycie, przystosowuje się do odcienia skóry, byłam z niego zadowolona. Możliwe, że kupię w przyszłości.



4. Pollena Ostrzeszów Biały Jeleń szampon z chlorofilem - długo go męczyłam, ale w końcu po nim. Nie zrobił na mnie jakiegoś super wrażenia, dlatego nie kupię ponownie.
5. Avon Care balsam do ciała - dla mnie bardzo dobry balsam. Nawilżenie na właściwym poziomie, szybko się wchłaniał, nie kleił, zapach neutralny i dobra wydajność. Kupiłabym ponownie, ale chyba już nie jest dostępny w katalogu, zresztą dawno nie przeglądałam.




6. Bielenda Cream CC - nie udało mi się zużyć go do końca, bo mam 3 inne kremy do twarzy więc nie wiem po co mi był kolejny. Ogólnie krem był całkiem ok, chociaż tych wszystkich obiecanych 10 efektów nie zauważyłam. Myślę, że gdyby nie było większego wyboru, to mogłabym go kupić ponownie.
7. Lirene magic make-up - 6 miesięcy na zużycie, a wystarczyła dosłownie kropla żeby pokryć całą twarz. Z działania jestem zadowolona, lekkie krycie, delikatny mat, szkoda, że tak krótka data przydatności po otwarciu. 


8. Avon Color Trend - dwa lakiery do paznokci w mdłych kolorach, do tego perłowe, do tego sprzed wieków, no ale przecież są dobre i będę ich używać, na pewno! Ich miejsce jest w koszu. 
9. Avon nie pamiętam dokładnej nazwy - szminka, również perłowa, z jakimś brokatem, kolor taki sobie, też ma zbyt dużo lat niż należy. 


10. Avon cienie do powiek - już nawet nie powiem od kiedy je mam... Są stare jak świat, ale do niedawna wciąż ich używałam, bo lubię fiolety. Zużycie niewielkie, ale trwałość już nie ta no i nie chcę stracić oczu przez używanie takich zabytków [:p].

I tak oto pozbyłam się 10 rzeczy. Uf od razu lepiej. 
Też robiłyście porządki ostatnio? Znacie może coś z przedstawionych produktów?

Pozdrawiam

sobota, 3 stycznia 2015

Włosy w grudniu

Cześć!
Pielęgnacja włosów w grudniu nie różniła się zbytnio od tej z poprzednich miesięcy, ale dla porządku dodaję notkę. 

Mycie: Farmona Herbal Care pokrzywowy, Biały jeleń z chlorofilem, Loton z ceramidami
Odżywka: John Frieda Full Repair
Maska: Ziaja z ceramidami, Bingo Spa 40 aktywnych składników
Olej: kaktusowy 
Zabezpieczanie końcówek: Marion 7 efektów, jedwab Biosilk 
Wcierka: Kulpol L-102

W grudniu starałam się pić koktajl jabłkowo-pietruszkowy, skrzyp i pokrzywę, jednak to wszystko nie trwało długo. Tak czy inaczej jestem zadowolona, gdyż włosy nieco szybciej podrosły. Za chwilę miną 4 miesiące od kiedy farbowałam włosy na blond, długość odrostu wynosi 4,5 cm! Moje włosy co miesiąc rosną 1 marny centymetr więc miłym zaskoczeniem jest to 0,5 cm. Zamierzam dalej przyspieszać porost pijąc zioła, oraz stosując produkty wspomagające ten proces.

W zeszłym miesiącu użyłam szamponetki Marion o kolorze hebanowa czerń. Kolor nie wyszedł tak ciemny jakbym chciała, ale w końcu mój kolor obecny to rudawy ciemny blond.


Tu po pierwszym myciu, kolor wyszedł w sumie ładny, ale dziś już wypłukał się niemal całkowicie i ze względu na nadchodzące wydarzenia planuję pomalować włosy trwałą farbą w odcieniu moich naturalnych włosów. Chciałabym ominąć odrosty podczas tego zabiegu ale w 100% to i tak niemożliwe więc trudno, muszę się jakoś prezentować przecież, a włosy kiedyś odrosną.

Pozdrawiam i życzę wszystkim szczęścia w Nowym Roku!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...