niedziela, 1 marca 2015

Włosy - styczeń, luty

W styczniu starałam się aby moje włosy znów dobrze wyglądały. Pielęgnacja wyglądała tak jak w grudniu, niestety nie udało mi się być systematyczną i w sumie włosów nie dopieściłam tak bardzo jak chciałam. Oprócz mycia i nakładania odżywki co 2-3 dni przez 14 dni wcierania Kulpol L-102, co by pobudzić cebulki i uzyskać dodatkowe centymetry. Dla lepszych efektów zaczęłam znowu przez 12 dni pić siemię lniane. W styczniu pomalowałam też włosy farbą z poprzedniego posta, Joanna herbaciany brąz.

1 lutego skróciłam włosy o około 3 cm. I to tyle. W lutym kompletnie nie miałam głowy do zajmowania się włosami więc nic oprócz mycia i odżywki nie dostawały. Zero oleju, zero masek, chciałam przynajmniej wrócić do wcierania Jantaru, lecz po 4 dniach dałam spokój.
Na zdjęciach prezentują się całkiem ok, choć zrobiły się suche, z tendencją do plątania i łamania końców..


bez lampy

z lampą

Na drugim zdjęciu nie mam im nic do zarzucenia, ale niestety w rzeczywistości tak pięknie nie wyglądają.

Postanowiłam więc, że marzec będzie u mnie miesiącem intensywnego olejowania, sądzę że i maski zagoszczą na łepetynie. Może tym razem skutecznie wrócę do wcierania jakiegoś specyfiku, ale nie wiem czy wybrać Jantar czy Radical, a może dać skórze jeszcze trochę wolnego od wcierania?

Pozdrawiam
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...