wtorek, 4 października 2016

Czyżbym znalazła ideał?

Hej hej!

Witam po długiej przerwie, zwłaszcza dzielną Kathy, która przez te wszystkie miesiące dopingowała mnie do napisania jakiekolwiek posta, oto on!

Od kilku lat nie umiałam przejść obojętnie obok stoiska z kosmetykami, zwłaszcza ze szminkami...
Choć już uzbierałam dość pokaźną kolekcję pomadek, ciągle nie mogłam znaleźć tej idealnej... takiej którą nosiłabym dumnie i bez obaw na co dzień.
A to zły kolor, konsystencja, trwałość... Pewnie to znacie. 

Tak prezentuje się moja PRAWIE cała kolekcja:


I tak wychodząc z domu najczęściej nie nakładałam na usta nic, lub balsam nawilżający. Trochę słabo.

Ostatnio w moje ręce wpadły pomadki w kredce Golden Rose matte crayon i zostały moimi ulubieńcami!


Kupiłam odcień 10 i 11, bo są niemal w tym samym kolorze co moje usta. Matowy efekt, to coś czego od dawna szukałam. Trwałość jak najbardziej na plus, aplikacja łatwa. Przyjemna w noszeniu, po prostu cud, miód i malina. Decydując się na matową szminkę musimy pamiętać jednak o solidnym nawilżeniu ust i zrobieniu peelingu, gdyż taki produkt podkreśla suche i spękane usta. Mimo, że jest matowa na ustach nie jest "tępa" za co bardzo ją polubiłam. Cieszę się, że w końcu udało mi się dorwać idealne kolory szminek i to w tak niskiej cenie, bo aż 11 zł za sztukę! 

A jakie są Wasze idealne szminki/błyszczyki do ust?

Pozdrawiam

środa, 13 lipca 2016

Wakacje!

Hej!
Ostatnio jestem mniej aktywna w internecie, bo korzystam z wakacji i możliwości przebywania na pięknej polskiej wsi! :)


A Wy jakie macie plany na wakacje?
Pozdrawiam

wtorek, 7 czerwca 2016

Przyspieszacze wzrostu włosów

Hej!
Jak pamiętacie moim celem na 2016 rok jest zapuszczenie 15 cm włosów. O kosmetykach, które mają mi w tym pomóc pisałam już tutaj. Jak jednak wiadomo samo wcieranie w skórę głowy przeróżnych magicznych specyfików niewiele da, jeśli nie odżywimy włosów od wewnątrz.
Jest wiele produktów, które zawierają w sobie cenne pierwiastki, witaminy, minerały...


Ja osobiście jestem przekonana tylko do tych powyższych produktów, kiedyś próbowałam pić drożdże, ale to jednak nie moja bajka.

1. Herbata z pokrzywy i skrzypu - zawiera między innymi magnez, fosfor, wapń, siarkę, żelazo, potas, jod, krzem i sód, a także witaminy A, K, B2, C
2. Siemię lniane - źródło kwasu askorbinowego, enzymów, soli mineralnych – cynku, magnezu, żelaza
3. Kozieradka - zawiera witaminę C, B6, A, niacynę, wapń, żelazo, magnez,cynk i wiele innych minerałów. Akurat ten produkt będę stosować jako wcierkę, ale może zacznę przyprawiać nim dania?
4. Calcium Panthotenicum - dawniej nie byłam zwolenniczką połykania tabletek, ale naczytałam się tyle dobrego o tym więc postanowiłam, że nie zaszkodzi spróbować.

Obecnie mam za sobą miesiąc picia skrzypu i pokrzywy, a także miesiąc łykania CP. Szczerze mówiąc ostatnio jestem tak niezorganizowana i tak mam mało czasu dla siebie, że od dawna nie spożywam nic z tych rzeczy. 
To samo tyczy się wcierek, maseczek, olejów, a ochrona końcówek to już totalnie zeszła na dalszy plan. Minimalistyczna pielęgnacja nie wyrządziła mi póki co szkody, ale lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego znów muszę systematycznie dbać o włosy. W innym razie nie zapuszczę tych 15 cm i będzie mi przykro ;).

Pozdrawiam

poniedziałek, 23 maja 2016

Czerwone

Hej,
dziś przyszła pora na nowe paznokcie. Ostatnio mam tyle spraw na głowie, że nie mam na nic czasu, ale na paznokcie zawsze się czas znajdzie.


Wyszło jak wyszło, ale powoli nabieram coraz większej wprawy, nauczyłam się dbać o skórki więc kolejny manicure jaki pokażę powinien być już ładniejszy.

Pozdrawiam
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...